jestem normalsem z dziwactwami

Są tacy ludzie, któ­rzy na każ­de two­je dzi­wac­two, nawet to naj­dziw­niej­sze i w świe­tle powszech­nych stan­dar­dów naj­bar­dziej nie­po­trzeb­ne, uśmiech­ną się dobro­dusz­nie, może prze­chy­lą deli­kat­nie gło­wę w lewo z tym pogod­nym uśmie­chem i wyrzek­ną: “dobrze, to nic, niech tak będzie”.
#czy­taj­da­lej

wesoła etiuda o myśli samobójczej

Ostat­nio sobie duma­łam, że przez ciąg źle pod­ję­tych decy­zji stra­ci­łam kon­takt z więk­szo­ścią zna­jo­mych i przy­ja­ciół, i gdy tak wra­ca­łam z Empi­ku z samo­bój­czy­mi myśla­mi w sty­lu: nikt mnie już nie kocha, no czi­zas kur­we­łe ja pier­dziu, to zawo­łał za mną zna­jo­my, z któ­rym nie widzia­łam się dwa lata.
#czy­taj­da­lej

idę coś zmienić

Nie podo­ba mi się życie, któ­re sobie przy­pad­kiem wybra­łam.
Sie­dzę w czte­rech różo­wych ścia­nach, któ­rych prze­ma­lo­wa­nie pla­nu­ję od jakichś sze­ściu lat, a któ­rych nie malu­ję, bo głu­pio tak dłu­bać w nie­swo­im miesz­ka­niu. Nie podo­ba mi się ten widok.
#czy­taj­da­lej

kim jest ta dziewczyna?

Chcia­łam dzi­siaj napi­sać o pięk­nie, bo jak mnie łapie tęsk­no­ta Za Czymś to dzie­ją się dwie rze­czy: oczysz­czam mak­sy­mal­nie prze­strzeń na biur­ku (może zostać notat­nik i dłu­go­pis), a potem otwie­ram kom­pu­ter albo rze­czo­ny notat­nik i zaczy­nam pisać.
#czy­taj­da­lej