gwałcę replay jak Reksio szarpie szynkę od Zbyszka 3 cytryny

Sie­dzi­my kul­tu­ral­nie w Sto­wa­rzy­sze­niu Gmin i Powia­tów Mało­pol­ski na Grodz­kiej i w skrom­nym kółecz­ku roz­pra­wia­my na temat Kal­kwer­ku, pró­bu­jąc zin­ter­pre­to­wać m. in. rysu­nek na ścia­nie poja­wia­ją­cy się w któ­rejś­tam godzi­nie spek­ta­klu i wymie­nia­jąc się suge­styw­ny­mi komen­ta­rza­mi, że ten pan pro­fe­sor, któ­ry nie chce wpu­ścić Kon­ra­da do środ­ka, w życiu pry­wat­nym jest oso­bą pry­wat­ną same­go Kry­stia­na Lupy.

#czy­taj­da­lej

widziałam wczoraj film, który rozszarpał mi serce

I jesz­cze mi oddech momen­ta­mi spły­cił, i skó­rę obsy­pał drob­ny­mi ciar­ka­mi.
Cie­ka­we to było doświad­cze­nie, bo na mnie nie dzia­ła ludz­ka emo­cja jako taka, tyl­ko ból ukry­ty głę­bo­ko mię­dzy wier­sza­mi. Moż­li­we, że moje sobot­nie odwie­dzi­ny na oddzia­le spo­tę­go­wa­ły te ponu­re wra­że­nia, bo szpi­tal­na rze­czy­wi­stość skła­nia nie­kie­dy do zaawan­so­wa­nych reflek­sji.

#czy­taj­da­lej