Norwegian Wood – zawiodłam się na tobie, Murakami

To taka nawet nie recenzja, tylko gorzka, spontaniczna refleksja po przeczytaniu Norwegian Wood – Haruki Murakamiego. Długo myślałam, czy w ogóle ją publikować, bo jest totalnie nie w aktualnym stylu mojego bloga, ale Murakami tak mnie wkurwił, że chyba bardziej nie mógł i po przeczytaniu ostatniego słowa – jak nigdy – od razu zabrałam się za pisanie.

Uprzedzam – moja pisanina pełna będzie spoilerów i kretyńskich uwag, z którymi – tak przypuszczam – jakieś 85% świata totalnie się nie zgodzi. Całe szczęście zatem, że zagląda tu jakiś nanoprocent nanoprocenta ludzkości.

#czytajdalej

co czytają wilki, czyli lubię ładne książki #2

lubię ładne książki #2

Przyznać się, kto na nowy rok wymyślił sobie, że przeczyta jeszcze więcej książek?
Zgadza się, na przykład ja. Nie mam pojęcia, ile przeczytałam w zeszłym roku, ale ze względu na spory deficyt czasu na przyjemnostki w moim życiu (albo raczej spory deficyt umiejętności zarządzania tym czasem…), na pewno przeczytałam mniej, niż bym mogła.
Biję się w pierś, żałuję, poprawę obiecuję, a w ramach pokuty podrzucam Ci kolejnych pięć tytułów z cyklu: co czytają wilki, czyli lubię ładne książki.
Pamiętasz, jakie są zasady? Że nie ma żadnych zasad. Dla każdego coś interesującego (albo nie).
#czytajdalej