z miłości do marzeń, z nienawiści do pierwszego kroku

z miłości do marzeń

Jakiś czas temu rzuciłam na FB hasło, że mam pomysł na życie, taki z petardą, fajerwerkami, hajsem i splendorem, ale zero odwagi na jego realizację. I zapytałam innych, jak żyć. Jakież było moje nie-zdziwienie, kiedy się okazało, że moi przyjaciele (i nie tylko!) znają odpowiedź na to pytanie, chociaż sami codziennie je sobie zadają.

Więc może po prostu wiemy? Może to wcale nie jest takie trudne? Może naprawdę możemy wszystko? No może.
#czytajdalej