polemika dawnego Plastika, czyli Lena, pisz odważnie cz. 2

Ostatnim postem przez przypadek rozpętałam egzystencjalną burzę w sobie – i w Was.
Zwróciłam się w nim m.in. do Agaty, wieloletniej czytelniczki moich dotychczasowych blogów, po moralnego kopa w dupę, a Agata stanęła na wysokości zadania i wspaniale mi odpisała (i moralnie dokopała!).
Wrzucam Wam jej komentarz, a niżej moją chaotyczną próbę odpowiedzi.
Agata, obyś nie miała mi tego za złe! :)
#czytajdalej