pasja to język intuicji czy przelotne uczucie?

Wystar­czy, że się zła­pię na tym, że zanim zacznę pisać, muszę mieć struk­tu­rę, muszę mieć monu­men­tal­ną kon­struk­cję zło­żo­ną z milio­nów punk­tów zacze­pie­nia (na wypa­dek gdy­by jeden się nie spraw­dził, puścił, a ja gruch­nę­ła­bym zwło­kiem), muszę mieć plan, muszę wszyst­ko natych­miast wie­dzieć, muszę prze­wi­dy­wać, w któ­rą stro­nę zmie­rza ta moja histo­ria, muszę znać myśli wszyst­kich, a jesz­cze bar­dziej ich potrze­by, muszę być na zicher z samą sobą (musi mi ten wiatr tak pięk­nie szu­mieć za oknem i ozo­nem pach­nie, bo docze­ka­łam się pierw­szej czerw­co­wej burzy)…i blo­ku­ję się na sto spu­stów, i nie jestem w sta­nie napi­sać ani jed­ne­go sło­wa.

Nie­któ­re arty­ku­ły naj­wspa­nial­szych (w moich oczach) osób zaczy­na­ją się myślą jak­by bez­wied­nie zła­pa­ną w locie.
A ja się cho­ler­nie stre­su­ję, bo pewien twór lite­rac­ki, nota­be­ne jeden z moich ulu­bio­nych, powie­dział, żebym dla nie­go coś napi­sa­ła, to może opu­bli­ku­ją, na co ja oczy­wi­ście w pisk i w pani­kę, że prze­cież jak to, ja tyl­ko tak żar­to­wa­łam, nie śmia­ła­bym podej­rze­wać nawet, że napraw­dę byście chcie­li. A oni na to, że pani leno, ale pro­szę napi­sać.

I  z tym napi­sa­niem to jest taki kło­pot, że dotąd na niczym w całym moim lite­rac­kim życiu tak bar­dzo mi nie zale­ża­ło i nie czu­łam na sobie takiej pre­sji. Czy­li co wy mówi­cie, według was jest real­na szan­sa, że ja się kie­dyś w to pisa­nie jed­nak nauczę?

Naj­więk­szy kło­pot pole­ga na tym, że idę jed­no­cze­śnie dwo­ma sprzecz­ny­mi ze sobą nur­ta­mi życia.
Jeden nurt pra­wi: rzuć wszyst­ko i idź za swo­ją pasją.
Zaś dru­gi: rzuć pasję i idź za wszyst­kim, w czym jesteś dobra.

I nie mogę prze­stać się zasta­na­wiać: pasja to język intu­icji czy prze­lot­ne uczu­cie?

Wiatr już na dobre roz­hu­lał firan­kę, a że okno mam przy samiut­kim brze­gu biur­ka, to mnie koron­ką łasko­cze po kar­ku. Będzie dru­ga burza. Liczę, że wyła­do­wa­nia elek­trycz­ne dosię­gną mojej gło­wy i roz­ja­śnią wszyst­ko, co trze­ba mi wyja­śnić.

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz