wierzenie sobie to jak wierzenie w siebie, tylko czulej

autoerotyka

Po powro­cie z pra­cy sia­dam do kom­pu­te­ra i piszę cha­otycz­nie, z myśli. Z myśli — to zna­czy, że nie da się tego potem odszy­fro­wać, logicz­nie roz­czy­tać. Ale muszę to robić, żeby zbu­do­wać ze sobą jakiś balans.

#czytajdalej

jestem normalsem z dziwactwami


autoerotyka

Są tacy ludzie, któ­rzy na każ­de two­je dzi­wac­two, nawet to naj­dziw­niej­sze i w świe­tle powszech­nych stan­dar­dów naj­bar­dziej nie­po­trzeb­ne, uśmiech­ną się dobro­dusz­nie, może prze­chy­lą deli­kat­nie gło­wę w lewo z tym pogod­nym uśmie­chem i wyrzek­ną: “dobrze, to nic, niech tak będzie”.

18 lipca 2018

wesoła etiuda o myśli samobójczej


autoerotyka

Ostat­nio sobie duma­łam, że przez ciąg źle pod­ję­tych decy­zji stra­ci­łam kon­takt z więk­szo­ścią zna­jo­mych i przy­ja­ciół, i gdy tak wra­ca­łam z Empi­ku z samo­bój­czy­mi myśla­mi w sty­lu: nikt mnie już nie kocha, no czi­zas kur­we­łe ja pier­dziu, to zawo­łał za mną zna­jo­my, z któ­rym nie widzia­łam się dwa lata.

18 czerwca 2018

idę coś zmienić


autoerotyka

Nie podo­ba mi się życie, któ­re sobie przy­pad­kiem wybra­łam. Sie­dzę w czte­rech różo­wych ścia­nach, któ­rych prze­ma­lo­wa­nie pla­nu­ję od jakichś sze­ściu lat, a któ­rych nie malu­ję, bo głu­pio tak dłu­bać w nie­swo­im miesz­ka­niu. Nie podo­ba mi się ten widok.

9 czerwca 2018

pasja to język intuicji czy przelotne uczucie?


autoerotyka

Wystar­czy, że się zła­pię na tym, że zanim zacznę pisać, muszę mieć struk­tu­rę, muszę mieć monu­men­tal­ną kon­struk­cję zło­żo­ną z milio­nów punk­tów zacze­pie­nia (na wypa­dek gdy­by jeden się nie spraw­dził, puścił, a ja gruch­nę­ła­bym zwło­kiem), muszę mieć plan, muszę wszyst­ko natych­miast wie­dzieć, muszę prze­wi­dy­wać, w któ­rą stro­nę zmie­rza ta moja histo­ria, muszę znać myśli wszyst­kich, a […]

3 czerwca 2018

kim jest ta dziewczyna?


autoerotyka

Chcia­łam dzi­siaj napi­sać o pięk­nie, bo jak mnie łapie tęsk­no­ta Za Czymś to dzie­ją się dwie rze­czy: oczysz­czam mak­sy­mal­nie prze­strzeń na biur­ku (może zostać notat­nik i dłu­go­pis), a potem otwie­ram kom­pu­ter albo rze­czo­ny notat­nik i zaczy­nam pisać.

29 maja 2018