wierzenie sobie to jak wierzenie w siebie, tylko czulej

autoerotyka

Po powro­cie z pra­cy sia­dam do kom­pu­te­ra i piszę cha­otycz­nie, z myśli. Z myśli — to zna­czy, że nie da się tego potem odszy­fro­wać, logicz­nie roz­czy­tać. Ale muszę to robić, żeby zbu­do­wać ze sobą jakiś balans.

#czytajdalej

jestem zaprogramowana na ucieczkę


autoerotyka

Wcho­dzę do jego domu, omia­tam wzro­kiem prze­strzeń. Drzwi wej­ścio­we są na prze­ciw­ko scho­dów, zamek tuż przy klam­ce. Notu­ję w gło­wie, by na górze zwró­cić uwa­gę, gdzie odkła­da klu­cze. Kuch­nia i łazien­ka z lewej stro­ny kory­ta­rza, sypial­nia z pra­wej, salon pośrod­ku. Odkła­dam swo­je rze­czy bli­sko drzwi na wypa­dek gdy­by…

2 grudnia 2018

z ostatnich wrażeń literackich


o książkach

Poprzed­ni post, okrop­nie zresz­tą smut­ny, wisi tutaj jak czar­na wdo­wa i odbie­ra całe­mu blo­go­wi radość życia, więc pomy­śla­łam, że dla roz­luź­nie­nia atmos­fe­ry wrzu­cę kil­ka wra­żeń z nie­daw­no prze­czy­ta­nych ksią­żek.

24 października 2018

więcej grzechów nie pamiętam, czyli podsumowanie świata całego


autoerotyka

Jacyś mili ludzie (czy­li wy) piszą do mnie, że tęsk­nią za moimi Insta-Rela­­cja­­mi i inny­mi wypo­ci­na­mi. I wie­cie, z jed­nej stro­ny to jest prze­okrop­nie miłe, takie miłe, że gdy­by nie mój aktu­al­ny stan bycia, to hafto­wa­ła­bym w Waszą stro­nę tęczą i jed­no­roż­ca­mi, ale z dru­giej czu­ję się skrę­po­wa­na i spo­łecz­nie zobli­go­wa­na do dostar­cze­nia Wam jakie­goś […]

12 sierpnia 2018

listy do Kiryła


autoerotyka

Ulu­bio­ny mój, mam do cie­bie kil­ka słów. Zawo­alo­wa­nych inny­mi sło­wa­mi, zna­cze­nia­mi, emo­cja­mi. Bo o tych pro­stych spra­wach pisze się naj­trud­niej, zresz­tą wiesz.

29 lipca 2018