pokój u Jakuba

pokój Jakuba

Jakub mieszka w lesie. U Jakuba życie toczy się gdzie indziej. I słowa padają też inaczej, ale tylko wtedy, gdy są absolutnie konieczne. Woda jest tu ciepła dopiero, gdy ktoś o niej pomyśli wcześniej i ją zagrzeje. W kominku trzaska wesoło maleńki ogień, a na stoliku zawsze paruje jakiś kubek ze słodką cieczą. Utarło się wśród Wilków, że na tę przystań wołamy roboczo podręczne Bieszczady.

#czytajdalej

mam na imię Lena i chciałabym się z tobą przespać

Lena Wadera
Bywa, że napiszę coś nadmiernie ckliwego. Czasem się skrzywię i wymamrotam dziesięć zdrowasiek za swoją grafomańską duszę, a niekiedy zaskoczę samą siebie jakąś celną puentą, z którą nawet nie do końca się zgadzam (serio? ja to powiedziałam???). Na tym chyba polega pisanie bloga. Marzymy sobie cichutko, żeby te treści były merytorycznie poprawne i jakościowo fantastyczne, ale w ostatecznym rozrachunku blog jest tylko uwspółcześnioną wersją aplikacji o nazwie „kochany pamiętniczku”.

Lubię myśleć, że słowa nie mają przede mną żadnych tajemnic. Ale wiem, że mają.
I dlatego wciąż nie przestałam pisać.