O MNIE

Lenika, nie bój się złych snów.
Zamknij oczy. Przestań się targować. Jest ciemno, jest noc.
Nie ma demonów, nie ma przeszłości, jest teraz.


Mam na imię Lena i wciąż zaplatam blond włosy w fikuśne warkocze.

Jestem:
wilk-dziewczyną, copy-autorką
mini-malistką, zen-loverką.

Nigdy nie chciałam pisać o rzeczach ważnych.
Nie miałam wielkich literackich potrzeb i pragnień, jak te wszystkie wzięte pisarki i autorki słów wszelakich.
Oriana Fallaci wrzeszczała na cały świat, że zdemaskuje świat polityki. I zdemaskowała.
A ja? Ja chcę tylko demaskować litery i układać je w ładne słowa.

Na blogu uprawiam Otwartą Przestrzeń dla każdego, kto ma ochotę ukryć się przed zgiełkiem świata i wziąć głęboki oddech.

Oprócz tego snuję historie, co do których już dawno nie mam pewności, czy wydarzyły się naprawdę.

Jesteś u mnie po raz pierwszy i nie bardzo wiesz, gdzie się podziać? Zacznij TU.


Listy miłosne ślij na: info@lenawadera.pl
Dla nadgorliwców jestem na fejsbuku
Dla wzrokowców na instagramie
Możesz mnie też śledzić na bloglovin’
I podglądać, jak raczkuję na twitterze

Ale o snapie zapomnij.
Serio, zapomnij.


Sprawdź, co na Insta wyczynia arktyczna mikroLuna: