co czytają wilki, czyli lubię ładne książki #1

Lena-Wadera-lubie-ladne-ksiazki

Ostat­nio zorien­to­wa­łam się, że naj­chęt­niej u innych czy­tam mini­re­cen­zje ran­do­mo­wych ksią­żek, któ­re blo­ge­rzy z jakie­goś powo­du pole­ca­ją lub nie. Prze­ko­pa­łam swo­ją gło­wę w poszu­ki­wa­niu tytu­łów, o któ­rych mogła­bym co nie­co napi­sać i po paru minu­tach zna­la­złam takich pozy­cji oko­ło 40. To zaska­ku­ją­ce odkry­cie skło­ni­ło mnie do tego, by urzą­dzić tu cykl mini-wpi­sów o książ­kach.
#czy­taj­da­lej

listy do Oriany Fallaci

listy do Oriany Fallaci
Pierw­szy raz od nie­pa­mię­tam­kie­dy obu­dzi­łam się z ulgą i wiel­kim zdzi­wie­niem, że doży­łam jutra.
To niby nie takie trud­ne, ale w moim życiu bywa­ją noce, kie­dy z powo­du bólu jestem goto­wa się oddać i pod­dać nawet Śmier­ci. To taki rzad­ki moment, kie­dy jestem sła­ba i podat­na na zra­nie­nia. W noce jak te lubię być sama. Bo nikt nie powi­nien widzieć wil­ka z odsło­nię­ty­mi rana­mi.

#czy­taj­da­lej

pani Dalloway powiedziała, że sama kupi kwiaty

Są na tym świe­cie trzy kobie­ty, któ­re od zawsze mnie fascy­no­wa­ły: Mari­lyn Mon­roe, Vir­gi­nia Woolf i Mari­na Abra­mo­vić*. Łączą w sobie trzy cechy, któ­re moim skrom­nym zda­niem sta­no­wią peł­nię kobie­ty — pięk­no, inte­lekt i artyzm łama­ny przez popa­prań­stwo. Masz racje, powyż­sza opi­nia jaw­nie zde­ma­sko­wa­ła moją płyt­kość widze­nia świa­ta, ale to tyl­ko ja — mnie się takie rze­czy wyba­cza. 

#czy­taj­da­lej