#3. od A do ZEN. B jak BYĆ OBECNYM

od a do zen

Jak często rozmawiasz przez telefon w trakcie jazdy samochodem, myślisz o problemach w pracy albo o wszystkich tych rzeczach, które wciąż czekają, aż je zrobisz? Jak często jesz posiłki bez zastanawiania się nad smakiem jedzenia, które przeżuwasz? Jak często odpływasz myślami do zupełnie niemagicznej Landii, gdzie w kółko odtwarzasz spieprzone sytuacje, niewykorzystane okazje i martwisz się o rzeczy, które mogą – choć wcale nie muszą – się wydarzyć?

#czytajdalej

skowyt #3

skowyt #3

Wróciłam do domu, zrzuciłam z siebie w przedpokoju wszystkie ubrania i poszłam prosto pod prysznic. To było jedyne, co umiałam z siebie jeszcze świadomie wykrzesać.
Przebrałam się w domowe łachy, wiesz które, ten sprany niebieski sweter, który należał do mojego zmarłego, te getropodobne gacie z dziwnym wzorkiem i skarpetki z pierwszą dziurką na lewej pięcie. Wczołgałam się do łóżka i tak już zostałam. Leżałam nieruchomo, oddychałam głęboko i słuchałam ciszy.
#czytajdalej