więcej grzechów nie pamiętam, czyli podsumowanie świata całego

Jacyś mili ludzie (czy­li wy) piszą do mnie, że tęsk­nią za moimi Insta-Rela­cja­mi i inny­mi wypo­ci­na­mi. I wie­cie, z jed­nej stro­ny to jest prze­okrop­nie miłe, takie miłe, że gdy­by nie mój aktu­al­ny stan bycia, to hafto­wa­ła­bym w Waszą stro­nę tęczą i jednorożcami, ale z dru­giej czu­ję się skrę­po­wa­na i spo­łecz­nie zobli­go­wa­na do dostar­cze­nia Wam jakie­goś zacne­go i war­te­go Wasze­go cen­ne­go cza­su i uwa­gi mate­ria­łu.

To poważ­na roz­ter­ka, bo war­to­ści w moim życiu jest ostat­nio nie­wie­le.
#czy­taj­da­lej